Paraliż po narkozie / wątroba nie trawi leków zwiotczających / brak powrotu oddechu spontanicznego forum - Anestozjolog - Forum medyczne

Dziś jest:Piątek, 22 czerwca 2018, Imieniny: Pauliny, Tomasza

Witaj na - forum medyczne portalu iLekarze.pl.

Możesz tu poszukać porady lekarza, m.in. laryngologa, ginegkologa, stomatologa, neurologa, bądź innego specjalisty, porozmawiać o chorobach, lekach, zdrowiu, znaleźdź odpowiednią dietę. Zapraszamy do dyskusji na tematy zdrowia i urody na forum medycznym iLekarze.pl.

Anestozjolog forum

Znajdujesz się w: iLekarze.pl » Forum » Lekarze i specjaliści » Anestozjolog » Paraliż po narkozie / wątroba nie trawi leków zwiotczających / brak powrotu oddechu spontanicznego Forum
» Odpowiedz

Lekarze i specjaliści » Anestozjolog (70)

Witaj na forum anestozjologicznym!

Na niniejszym forum znajdziesz informacje i porady forumowiczów na tematy anestozjologiczne. Informacje, które obejmują m.in. znieczulenie, intensywna terapia, ostry i przewlekły ból, leczenie bólum, znieczulenie podpajęczynówkowe itp.- zadawaj pytania, szukaj odpowiedzi! Zapraszamy do korzystania z forum!

Autor
Wypowiedź

arf (1)

Offline

2017-11-19 23:43

Paraliż po narkozie / wątroba nie trawi leków zwiotczających / brak powrotu oddechu spontanicznego

Dzień dobry.
Przytrafił mi się nietypowy przypadek, szukałem podobnych historii w internecie jednak nic podobnego nie znalazłem, udało mi się jedynie znaleźć historie ludzi którym przytrafiła się niezamierzona świadomość śródoperacyjna jednak nie ma to wiele wspólnego z tym co mi się przytrafiło.

Jakiś czas temu miałem swoją pierwszą narkozę ogólną podczas korekty przegrody nosowej.
Pamiętam jak kładłem się na stole i jak zakładano mi maskę dalej już urwany film i żadnych nieprzyjemności w trakcie trwania samego zabiegu. Obudził mnie głos lekarza który wzywał mnie do obudzenia się i ocucający policzek w twarz. Niestety mimo odzyskania pełnej świadomości, pełnej tak jak teraz gdy piszę tego posta, oraz pełnego czucia w całym ciele, nie byłem wstanie ruszyć nawet gałką oczną pod powieką ani nawet samodzielnie oddychać.
Usłyszałem głos jednej z osób na sali która uświadomiła pozostałych że moje gwałtownie podniesione tętno świadczy o tym że wszystko słyszę.
Wtedy podszedł do mnie anestezjolog i powiedział do mnie że wie że jestem świadomy, że miał już kiedyś taki przypadek, że moja wątroba nie trawi leków zwiodczających i że za 3 godziny powinno być już dobrze.
Przewieziono mnie na oddział intensywnej terapii. Było to bardzo nieprzyjemne, fantomowe skurcze mięśni które wykonywałem konsumowały dodatkowy tlen powodując uczucie duszenia. Samo oddychanie także nie było przyjemne gdyż robiła to za mnie maszyna a ja próbując wykonywać moje fantomowe oddechy równo z nią pogłębiałem jedynie uczucie topienia się. Tak zeszło mi kilka godzin na rozmyślaniu że zostanę w tym stanie do końca życia i że mam nadzieje że mnie ktoś w końcu odepnie skracając moje męki, pozostały czas próbowałem ruszać po kolei wszystkimi mięśniami w nadziei że któryś zadziała.
Koniec końców ku przerażeniu anestezjologa pierwsze samodzielne oddechy zacząłem brać gdzieś po 5 godzinach a usiąść na łóżku byłem wstanie dopiero jakieś 7/8 godzin po operacji. Na szczęście w pewnym momencie podano mi morfinę tak że pod wpływem byłem wstanie zasnąć na chwilę.

Lekarze jako przyczynę tak jak pisałem wcześniej podali to że moja wątroba nie trawi leków zwiodczających.
Drugą teorią jaka się nasuwa jest błąd lekarza i zbyt duża dawka leków (szczerze bardzo bym chciał żeby tak było bo znaczyłoby to że nie powtórzy się to w przyszłości).
Na wypisie napisano jedynie "brak powrotu oddechu spontanicznego - wymagana przedłużona intubacja"

Zaznaczam że nawet jeśli był to błąd lekarza nie mam zamiaru robić z tego tytułu problemów nikomu. Mimo że bardzo mną ta sytuacja wstrząsnęła to zdaje sobie sprawę że nie jest to prosty zawód i takie błędy mogą się zdarzyć, a nawet gdybym chciał komuś robić problemy to takie sprawy i tak są "nie do wygrania" więc nie będę się wygłupiał. Tym bardziej że zachowanie anestezjologa po operacji oceniam bardzo profesjonalnie:
Zwracał się do mnie bezpośrednio i po imieniu (bez tego byłbym pozostawiony tylko swoim domysłom)
Pomyślał o podaniu morfiny żeby nie zostawić mnie w paraliżu z bólem pooperacyjnym i dać odpocząć chwile od tego dramatu.
Co chwile przychodził mnie doglądać a po 3 godzinach nawet siedział w sali czekając na moje reakcje.
Wyjął mi tą tubkę od intubacji w momencie jak tylko zacząłem samodzielnie oddychać bo było to bardzo uciążliwe (pielęgniarka nie zrozumiała moich sygnałów w formie spazmatycznych ruchów dłonią - jedyna forma komunikacji jaką wtedy miałem)
Jak tylko byłem wstanie usiąść przyszedł ocenić mój stan.

Pytanie moje brzmi:
Jeśli moja wątroba faktycznie nie trawi leków zwiodczających to czy poza przyczynami genetycznymi możliwe są takie powody jak niedoczynności wątroby wywołane złą dietą lub chorobą?
Czy istnieją testy które mógłbym wykonać które potwierdziły by moje schorzenie i jego przyczyny?
Czy mój przypadek ma jakąś nazwę skróconą abym mógł to sobie wytatuować lub przynajmniej nosić w portfelu?
Czy jest możliwe że jest to nadwrażliwość na działąnie tych leków i w przyszłości wystarczyła by mniejsza niż przewidziana dla mojej masy dawka?
» Link do posta » Zgłoś do moderacji

» Odpowiedz

Lekarze i specjaliści » Anestozjolog (70)

W serwisie: Ogłoszenia medyczne | Porady medyczne | Forum medyczne
Placówki zdrowia: Warszawa | Kraków | Wrocław | Poznań | Białystok | Łódź | Katowice | Gdańsk | Szczecin
iLekarze.pl: Komunikaty | Reklama w serwisie | Zostań redaktorem | Patronat medialny | Współpraca | Dla prasy i mediów | Napisz do nas
Nasze fora: Lekarz rodzinny | Alergolog Forum | Dermatolog Forum | Dietetyk Forum | Ginekolog Forum | Laryngolog Forum | Neurolog Forum | Psychiatra Forum | Psycholog Forum | Seksuolog Forum | Forum Stomatolog | Forum Urolog | Forum Okulista

Treści prezentowane w serwisie iLekarze.pl mają jedynie charakter edukacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić wizyty u lekarza.

© Copyright by iLekarze.pl, 2007-2018

Content