Nerwica lękowa - , bezpłatne porady lekarskie On-Line

Dziś jest:Środa, 19 czerwca 2019, Imieniny: Gerwazego, Romualda
Porady Eksperta

Nerwica lękowa

Dzień dobry od szkoły podstawowej mam nerwicę lękową. Przez 2 lata w podstawówce brałam leki od psychiatry. potem 4-5 lat miałam spokój i znowu musiałam wejść na leki z powodu nerwicy. Rok czasu brałam seroxat , zaszłam w ciążę więc leki odstawiłam.Zacznę od tego że mam problemy z mężem, nadużywa alkoholu, dużo nerwów stresu mnie to kosztuje, mamy syna 4 letniego i teraz córeczkę 2 miesięczną. w 37 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala bo organizm zaczął przygotowywać się do porodu i istniało podejrzenie że pierwsze pępowina się urodzi . Trafiłam na salę obserwacyjną bo nie było miejsca na zwykłej sali . Była to sala koło sali porodowej. Byłam tam sama a odwiedzający mieli zakaz wstępu. Cały dzień stresowałam się bardzo że jak ja noc sama w sali spędzę. Bałam się tego. Po 20.00 do mojej sali trafiła dziewczyna. Moja radość była wielka. do 2.00 w nocy gadałyśmy. Rano ordynator stwierdził że da mi oxytocyne na wywołanie porodu. długo się wahałam czy się zgodzić na wywołanie. Dziecko ważyło 2.900 - 3.200 kg. więc uznane było za ciąże donoszoną. W końcu zgodziłam się na wywołanie. Pierwsze trafiłam na ogólną salę porodową podłączyli mi oxytocynę. Oxytocyna zaczynała działać. Koło mnie była kobieta też w 37 tygodniu ciąży , też miała oxytocyne. Skakała sobie na piłce i nagle coś z niej wyleciało. Położne panikę rozsiały , szybko lekarza wzywały. Przyszedł ordynator i stwierdził że łożysko się odkleja i szybko cesarskie cięcie. I znowu zamieszanie , szybko anestezjolog potrzebny itd. To wszystko działo się przy mnie . Zostałam z moimi lękami sama , męża koło mnie nie było a położne były zajęte tamtą kobietą. Ja miałam ochotę wstać i wyjść że poczekam aż poród sam się zacznie. Ledwo łzy powstrzymywałam a w duszy chciało mi się ryczeć , blisko byłam paniki. Gdy sytuacja się uspokoiła to rozmawiałam z położną o tej sytuacji z kobietą , o moich obawach, uspokoiła mnie . Przeszłam na salę rodzinną, mąż był koło mnie. Skakałam sobie na piłce. Coś mnie zaczęło kłuć w wenflonie. Miałam wenflon na zgięciu ręki. Akurat położnej nie było i była pielęgniarka . Powiedziałam pielęgniarce że coś mnie kłuje. Stwierdziła że może wenflon jest żle wkłuty i że wstrzyknie mi trochę soli fizjologicznej i jak mnie będzie szczypać to znaczy że wenflon jest żle wkłuty. Zgodziłam się. Połowę mi wstrzyknęła ze strzykawki i nic mnie nie szczypałao czyli że wenflon jest dobrze wkłóty. Po czym reszte soli fizjologicznej mi szybko wstrzyknęła i po chwili czuję straszny ścisk w gardle , nie mogła zrobić wdechu ani wydechu, zaczęło coś mi sie robić , zaczęło mi się kręcić w głowie uczucie że zemdleję za chwilę. Szybko położyłam się na łóżko, zamknęłam oczy i pomyślałam sobie że koniec ze mną. Nie wiem czy straciłam przytomność. W uszach mam dudnienie jakby ktoś uderzał w bęben tak jakby mój puls. Słyszę jak ktoś mówi żeby zgasić światło, przyciszyć radio. Czuję mrowienie całej twarzy, języka. Z trudem mówiłam. zaczęłam się trząść nogi, ręce. Otworzyłam oczy wszystko mi wirowało. Położne zmierzyły mi ciśnienie i miałam 110 / 60 ja zawsze miałam niskie ciśnienie. Po chwili przestało mi się kręcić w głowie ale byłam słaba rękę z trudem podniosłam trzęsła się. Połozne dały mi jakiś zastrzyk uspakajający, pomogło przestałam się trząść. Za pół godziny urodziłam zdrową córeczkę. Po porodzie położna wstrzyknęła mi do wenflonu jakiś lek na obkurczenie macicy i jak mi wstrzyknęła to poczułam ciepło na twarzy. Są już 2 miesiące po porodzie a ja nadal boję się zdarzenia z porodu. Niewiem co to było.Byłam u mojej psychiatry to stwierdziła że to było z powodu silnego stresu , organizm w ten sposób się rozładował nerwowo. Że jestem bardzo wrażliwa. Poszłam do lekarza rodzinnego i Pani Doktor stwierdziła że to mogło być nerwicowe albo to była reakcja alergiczna. Jestem uczulona na penicyline , ampicyline ( jako niemowlak dostałam penicyline i tak jakbym niekontaktowała, oczami wywijałam tak jakbym miała odlot, byłam bezwładna. Znalazłam się w szpitalu ). Byłam u laryngolog to stwierdziła że w soli fizjologicznej musiało coś być albo jestem uczulona na oxytocyne. Dodam że w dzieciństwie byłam nadpobudliwa, a jako niemowlak miałam zapis eeg nieprawidłowy i jakieś lekarstwa brałam. Wyleczono mnie , zapis eeg miałam prawidłowy. W 8 klasie podstawówki miałam robione eeg wyszło prawidłowe. Moja mama kiedyś leczyła się u neurologa na nerwicę. Bardzo proszę o odpowiedż.

Odpowiedź Eksperta:

Dr n. med. Sławomir Graff

Neurolog

Sz.P. Magdaleno,

Opisane przeżycia chorobowe i obecna sytuacja ( mam nadzieję, że karmi Pani 2-miesięczna córeczkę ), wskazują że ma Pani niezwykle mocny organizm, który poradził sobie z wieloma różnej natury problemami chorobowymi.

Jest Pani osobą skłonną genetycznie do wyjątkowej, typowej dla wielu normalnych, tak jak i Pani, kobiet - dużej wrażliwości. Silna reaktywność emocjonalna charakterystyczna dla wielu pań, uwydatnia się zwłaszcza przy najdonioślejszym wydarzeniu życiowym jakim jest poród. Opisany przebieg porodu wskazywał na przeżycie przez Panią nadmiernego stresu z powodu sytuacji na porodówce, za którą nie była Pani odpowiedzialna. Wystraszyła się Pani problemem innej kobiety, która rodziła w stanie krytycznego jej zagrożenia i ten stres obciążył Pani odporność na przebieg własnego porodu.

Problem z Pani wenflonem, mimo dramatycznego przebiegu wydarzeń z niewykluczoną nawet utratą przytomności włącznie, zakończył się szczęśliwie - urodziła Pani zdrową córeczkę.

Teraz najważniejsze jest właściwe pielęgnowanie i odżywianie Pani dziecka oraz dalszy rozwój i wychowywanie obojga dzieci razem z mężem. Karmiąc dziecko nie należy zażywać żadnych leków uspokajających, ani nie stosować używek, ponieważ przenikają one do mleka i zaszkodziłyby dziecku. Można napić się wieczorem herbaty z melisy, co łagodzi zaburzenia nerwowe i wpływa na poprawę snu.

Mam nadzieję, że mimo obowiązków macierzyńskich nad niemowlęciem, nie zaniedbuje Pani potrzeby snu i przestrzega ogólnych zasad higienicznych co do trybu życia, o których pisze się i mówi powszechnie w ogólnodostępnej prasie i mediach ?

Życzę Pani wiele radości z rozwijającej się rodziny i możliwości zapomnienia już o Pani chorobach z przeszłości !

Pozdrawiam serdecznie,

dr n.med. Sławomir Graff
specjalista neurolog

Podoba Ci się ta porada?

Najnowsze wątki na forum

Prawda jest zawsze dobra, a kamstwo zawsze złe?

Cześć, robię projekt na studia z przedmiotu filozofia i chciałąbym Was...

Blancharlotte | 2019-06-17 16:42

Prawda jest zawsze dobra, a kamstwo zawsze złe?

Cześć, robię projekt na studia z przedmiotu filozofia i chciałąbym Was...

Blancharlotte | 2019-06-17 16:42

medycyna pracy

Witam forumowicze mam zapytanie choruje na epi od 1 roku biorę regularnie leki...

gregorio99 | 2019-06-16 18:09

Zadaj pytanie Ekspertowi

Porady Eksperta

Jeżeli w naszej bazie brakuje
odpowiedzi na Twoje pytanie
zapytaj naszego Eksperta



W serwisie: Ogłoszenia medyczne | Porady medyczne | Forum medyczne
Placówki zdrowia: Warszawa | Kraków | Wrocław | Poznań | Białystok | Łódź | Katowice | Gdańsk | Szczecin
iLekarze.pl: Komunikaty | Reklama w serwisie | Zostań redaktorem | Patronat medialny | Współpraca | Dla prasy i mediów | Napisz do nas
Nasze fora: Lekarz rodzinny | Alergolog Forum | Dermatolog Forum | Dietetyk Forum | Ginekolog Forum | Laryngolog Forum | Neurolog Forum | Psychiatra Forum | Psycholog Forum | Seksuolog Forum | Forum Stomatolog | Forum Urolog | Forum Okulista

Treści prezentowane w serwisie iLekarze.pl mają jedynie charakter edukacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić wizyty u lekarza.

© Copyright by iLekarze.pl, 2007-2019

Content