Uraz kolana - , bezpłatne porady lekarskie On-Line

Dziś jest:Środa, 27 października 2021, Imieniny: Iwony, Sabiny
Porady Eksperta

Uraz kolana

Grając w piłkę nożną zahamowałem skręcając prawą nogę do środka. Strzeliło mi coś w kolanie. Wizyta u chirurga urazowego nic nie wykazała. 10 dni po urazie otrzymałem od chirurga receptę na LiotoMax. Było to spowodowane utrzymującą się opuchlizną i brakiem możliwości pełnego wyprostowanie nogi. Stosowałem go regularnie(4razy dziennie-tak jak zalecił mi lekarz). Jednak po 12 dniach nie było widać wyraźnej poprawy. Mogę wyprostować nogę trochę bardziej niż przed 1 wizytą, lecz do pełnego wyprostu brakuje ~10cm. Jeśli próbuję "na siłę" wyprostować to boli mnie w jakby samym środku kolana(pod rzepką). Podczas zwykłego chodzenie nie odczuwam bólu jedynie "czuję nogę".
Oczywiście byłem na kontroli u chirurga, jednak ten powiedział, że wszystko jest w porządku. RTG, które miałem zrobione podczas 1 wizyty nic nie wykazało.
Co powinienem zrobić by ta opuchlizna zeszła, bym mógł w pełni wyprostować kolano i biegać. Z góry dziękuję za szybką odpowiedź.

Odpowiedź Eksperta:

lek. med. Eustachiusz Gadula

chirurgia ogólna, rehabilitacja, medycyna naturalna

Panie Tadeuszu,
opisywane przez Pana objawy przemawiają za uszkodzeniem łękotki, którego na zdjęciu rtg nie widać. Potwierdzenie takiego rozpoznania możliwe jest po dokładnym badaniu ortopedycznym, którego jednak chyba u Pana nie było.
W pierwszym okresie (kilku dni do paru tygodni) leczenie polega na ograniczeniu chodzenia a jednocześnie/lub nieco później na delikatnych ćwiczeniach o stopniowo narastającym obciążeniu na rowerze stacjonarnym i/lub na wrotkach starego typu ale tylko w pozycji siedzącej. Dobrze robią także ćwiczenia w wodzie a potem pływanie na coraz większe odległości.
Pozdrawiam
Eustachiusz Gadula

Podoba Ci się ta porada?

Najnowsze wątki na forum

RATUNKU POMOCY = 516 809 201

[B][U][COLOR="Olive"]MALUTA MILCZY ZE ZŁYMI LEKAMI I LEKCEWAŻENIEM PROCEDUR I...

Zamordowany Wilhelm PRZEZ Zabójcę Maluta | 2021-10-27 10:16